Zrzucamy skórę na wiosnę!



Nie da się nie zauważyć - wiosna coraz śmielej pokazuje, że już przyszła. Nawet jeśli od słonecznych dni oddziela nas kilka przymrozków i dżdżystych poranków, co wywołuje u nas często ospałość, warto już dziś pomyśleć o swoim wyglądzie i kondycji skóry. Nadszedł czas wielkich przygotowań, dzięki którym nie będziemy stresować się niedoskonałościami, które zawsze bardziej widać w lżejszej koszulce i słonecznym świetle. Dlatego dzisiejszy artykuł poświęcę poprawianiu stanu skóry twarzy i ciała. Pora zrzucić zimową warstwę naskórka i powitać pewnym krokiem nadchodzącą Panią Wiosnę :). Miłego czytania!






Skóra twarzy

http://www.menshealth.co.uk
Zadbana i czysta skóra twarzy powinna być dla kobiety priorytetem. Po pierwsze: należy pielęgnować ją codziennie, by dłużej zachować młody i promienny wygląd. Po drugie: skóra twarzy jest "płótnem", na które nakładamy kosmetyki; jej dobra kondycja pozwala nam stosować lżejsze, mniej kryjące kosmetyki, które pozwalają skórze oddychać. Na podstawy codziennej pielęgnacji najczęściej składa się kilka elementów:



  • oczyszczanie - zazwyczaj za pomocą żeli, pianek, płynów; efektem jest odblokowanie porów i pozbycie się zanieczyszczeń w postaci kurzu i resztek kosmetyków;
  • nawilżanie - bez względu na to jaki masz typ skóry (tłusta, mieszana, wrażliwa), konieczne jest zapewnienie jej odpowiedniego nawilżenia; warto stosować dobry krem oraz pić min. 2 litry wody dziennie - wtedy z pewnością skóra odwdzięczy się lepszym wyglądem;
  • leczenie - mało z nas zdaje sobie sprawę z konieczności leczenia skóry; dziś jesteśmy bardziej narażeni na choroby skóry, ponieważ jedzenie, które spożywamy rzadko kiedy nie zawiera chemii, hormonów;  często, nawet długotrwałe zabiegi pielęgnacyjne, nie poprawiają jej stanu; aby uniknąć możliwych konsekwencji kosmetycznych i zdrowotnych warto udać się do dermatologa, który zanalizuje profil skóry oraz jeśli jest taka konieczność przepisze lek;
http://www.skinbeautyreview.com

Wiosenne przygotowania skóry twarzy powinny zawierać także zabiegi złuszczające naskórek. Większość z nas zdaje sobie sprawę z konieczności regularnego usuwania martwych komórek, jednak często zostawiamy  ten zabieg na koniec, by w efekcie zapomnieć o nim. Niezłuszczona skóra sprawia, że twarz wydaje się szara i zmęczona. By uniknąć takiego wyglądu, wpisz w cotygodniowy grafik peeling. Koniecznie dobierz kosmetyk odpowiednim dla twojej cery: 



  • skóra tłusta - peeling klasyczny, czyli kosmetyk drobno lub gruboziarnisty, gdzie materiałem ścierającym są rozdrobnione pestki owocowe, cukier, granulki mineralne itp.; peeling gommage, czyli zawierający zmielone ziarna zbóż, stosuje się go jak maseczkę;
  • skóra normalna - peeling typu peel off, nakłada się jak maseczkę, jest przejrzysty; peeling klasyczny drobnoziarnisty, peeling gommage;
  • skóra mieszana - peeling klasyczny, peeling, gommage, peeling peel off;
  • skóra sucha/wrażliwa/skłonna do czerwienienia - peeling enzymatyczny, nakłada się jak maseczkę, ma łagodniejsze działanie: to naturalne enzymy roślinne usuwają martwe komórki;

Jeśli interesują cię rodzaje peelingów i zabiegów oczyszczających wykonywanych z gabinetach kosmetycznych, zapoznaj się z tym artykułem.

Ciało

http://www.bestbeauty-tips.com

Dlaczego nasze ciało staje się piękniejsze po peelingu? Masaż wykonywany ziarenkami złuszczającymi nie tylko pomaga pozbyć się starego naskórka, ale poprawia również ukrwienie skóry. Dlatego po zabiegu ciało jest lekko zaróżowione, a potem staje się gładkie i promienne. Podobnie jak w przypadku kosmetyków do twarzy, także tutaj można wyróżnić kilka rodzajów odpowiednich dla danej skóry:





  • skóra tłusta - peeling solny, ma grube ziarno i jest intensywny, więc z pewnością nie można go stosować przy skórze z podrażnieniami;
  • skóra normalna, mieszana, wrażliwa - peeling cukrowy, peeling kremowy, mydła i żele z drobinkami, do stosowania nawet codziennie, delikatne, im bardziej delikatna konsystencja i mniejsze ziarno granulatu, tym mniej inwazyjny;

Można także złuszczyć naskórek peelingiem wykonanym w domowych warunkach. Oto kilka najpopularniejszych:
  • peeling z soli kuchennej drobnej - bierzesz odpowiednią ilość soli (tzn. taką, która wystarczy na wymasowanie całego ciała lub wybranych partii), mieszasz z oliwą z oliwek i cytryną (konsystencja powinna być taka, jak przy żelu, czyli gęsty ale "lejący się";
  • peeling na bazie kawy - kawę mieloną zaparzasz wodą, potem odlewasz, dodajesz olejek lub balsam (by otrzymać konsystencję jak w peelingu z soli); można urozmaicić zapach i intensywność działania dodając cynamon oraz imbir; najbardziej intensywnie działa, kiedy robisz z niego okład (pokrywasz równomiernie ciało), owijasz ciało folią spożywczą na 30 min. - czuć pieczenie, ale po zabiegu widać wyraźną poprawę wyglądu i jędrności skóry;




Skóra stóp

http://www.beautyblvd.net
W zimie stopy bardzo cierpią: jest im na przemian zimno (na zewnątrz, przy ujemnych temperaturach) i gorąco (wewnątrz, w ocieplanym obuwiu). Konieczne jest codzienne dbanie o nie, poprzez usuwanie zrogowaciałego naskórka, masaż i kremowanie. Jeśli naszym problemem jest stwardniała skóra to warto najpierw wymoczyć stopy w wodzie z dodatkiem soli morskiej albo sody oczyszczonej (ta druga jest też bardzo skuteczna w neutralizowaniu przykrego zapachu stóp, wysypana do butów). Następnie warto wykonać scrub - za pomocą gotowego kosmetyku lub zrobionego w domu (patrz wcześniej: peeling z cukru lub soli). Na koniec wystarczy usunąć resztę niedoskonałości za pomocą tarki lub pumeksu i nakremować. Przy regularnej pielęgnacji skóry stopy staną się gładkie i delikatne. No i najważniejsze - gotowe na wędrówki z odkrywających je butach ;)



Mam nadzieję, że artykuł pomoże wam zrzucić zimowy płaszcz skórny i przygotować się na cieplejsze dni. Pamiętajcie, grunt to regularność i oddawanie się pielęgnacji jak rytuałowi - poprawiającemu nie tylko wygląd, ale także samopoczucie.

Trendy makijażowe z Fashion Week


Dzisiaj wyjrzałam przez okno i zza chmur prześwitywało słońce, a wróble i inne latające stworzenia dawały znać o sobie nieśmiałymi trelami. Fakt niepodważalny - wiosna nadchodzi! A wraz z nią nowe trendy, wprost z Fashion Week! Jakie są moje typy? Jest ich kilka, zdradzę jednak, że podążając za nowościami, dzisiaj  postawiłam na zdecydowany kolor na ustach ;). Dokładniejszy opis najciekawszych makijażowych propozycji, z wybiegów prawdziwych gwiazd mody, znajdziecie w poniższym artykule. Miłego czytania!



W nadchodzącym sezonie wiosna/lato 2012 z pewnością nie zabraknie czerwieni na ustach. Ten żywy kolor pojawił się na wybiegach kilkukrotnie, jednak w nieco różniących się wersjach. U Marca Jacobsa color jest jedynym akcentem kolorystycznym na twarzy, która jest nieco rozświetlona, z zaznaczonymi łukami brwiowymi. Czerwień jest matowa, ale bardzo soczysta i żywa:

Marc Jacobs
http://www.stylelist.com

Dior postawił również na matowy odcień czerwieni, wchodzący w wino. Makijaż nie jest jednak już tak bardzo minimalny, ponieważ delikatnie podkreślono oczy, za pomocą naturalnych cieni oraz maskary. Także w tym wydaniu łuki brwiowe zostały wyraźnie zarysowane, rysowane jako regularna linia:

Dior
http://en.paperblog.com

Na wybiegach nie zabrakło także bardziej zdecydowanych akcentów kolorystycznych. U Steffie Christianens w oczy rzucały się niebieskie usta, w bardzo graficznym, mocnym wydaniu. Do tego oczywiście minimalizm w użyciu innych kosmetyków:

Steffie Christianens
http://shalondaa.blogspot.com
Całkowite szaleństwo kolorów, połączone z perukami przywodzącymi na myśl rokoko, można było obserwować na pokazie Meadham Kirchhoff. Twarze modelek pokryte były soczystymi kolorami, które przestały być makijażem, a stały się graficzną charakteryzacją:


Meadham Kirchhoff
http://www.stylebistro.com

W tym sezonie z pewnością warto akcentować oko. Grafit i szarość, kocie oko i smoky-eyes pojawiły się np. u Anthonego Vaccarello. Stylizacji towarzyszyły włosy gładko zaczesane w koński ogon. Spojrzenie ma być dzikie i drapieżne, dlatego brak tutaj tradycyjnego roztarcia cienia na granicy. Zastąpiono je nieregularną, postrzępioną linią:

Anthony Vaccarello
http://www.stylebistro.com
Fryzura a'la mokra Włoszka tak uroczo podkreśla twarz, że zbędne są silne akcenty makijażowe. Modelki u Gasparda Yurkievicha wystylizowano na takie "naturalne Włoszki", dlatego w makijażu brak akcentów, może poza podkreślonymi łukami brwiowymi:

Gaspard Yurkievich
http://www.theformulablog.com
Podobna stylizacja pojawiła się u Chanel, jednak w bardziej zmaskulinizowanym wydaniu. Postawiono na podkreślenie linii poziomych - ciemne brwi o prostym rysunku oraz oczy podkreślone eyelinerem. Zrezygnowano z matowych ust, lekko pociągając je błyszczykiem w neutralnym kolorze:

Chanel
http://en.paperblog.com
Rocha na nadchodzący sezon to biele w ubiorach oraz minimalizm i naturalność w makijażu. Skóra wygląda jak u dziecka albo nastolatki, z naturalnymi zaróżowieniami i błyskiem, a fryzura dopełnia wizerunku uczennicy, która potargała uczesanie, bawiąc się na przerwie:

Simone Rocha
http://www.stylebistro.com

Naturalność i makijaż przywodzący na myśl słoneczny spacer po plaży były obecne u Prady. Skóra została rozświetlona i w połączeniu z lekko zburzoną, "przylizaną" fryzurą, dała efekt spocenia, jeszcze bardziej przypominający o urlopie ;). Oczy zaakcentowano ciemną kreską na dolnej powiece, usta pozostawiono matowe:


Prada
http://www.elle.com

Jeśli już w temacie urlopowo-wakacyjnym jesteśmy, to warto spojrzeć na makijaż Marka Fasta - którym moim zdaniem będzie hitem na majówkowych potańcówkach i dyskotekach. Podkreślone ciemną kreską oczy, naturalnie wyglądające usta, retro fryzura i dużo złota:

Mark Fast
http://www.handbag.com


Takie są moje typy, jeśli chodzi o wybiegi Fashion Week. Wracam do śledzenia nowinek kosmetycznych, ale najpierw lustereczko: "...powiedz przecie, komu się starła ciemnoczerwona szminka?".

Makijaż Olgi Bołądź


Mamy 29 lutego. Dzień, na który przypada dwieście czterdziesta czwarta rocznica zawiązania konfederacji barskiej, sto trzydziesta druga rocznica odkrycia planetoidy Aschera oraz dwudziesta ósma rocznica urodzin polskiej aktorki Olgi Bołądź. Absolwentka krakowskiej PWST jest znana szerszej publiczności dzięki rolom w serialach, takich jak: "Teraz albo nigdy", "Czas honoru", czy "Układ Warszawski". Moją uwagę zwróciła nie tylko grą, ale także make-up'em. Dlatego dzisiaj urodzinowy prezent dla pani Olgi - artykuł o jej makijażu. Miłego czytania (i serdeczne życzenia dla obchodzących dzisiaj urodziny) !

Makijaże Olgi Bołądź można podzielić na wersje wykonywane przez charakteryzatorów oraz takie, które preferuje na co dzień. Ponieważ aktorka często wciela się w postacie kobiet z pazurem, histeryczek i furiatek, jej make-up w pewien sposób uwydatnia charakter granych bohaterek. Przykładem może być makijaż z "Teraz albo nigdy", gdzie wcieliła się w dość niesympatyczną narzeczoną Michała - Jolę. Bohaterka jest kłamliwą kobietą, która próbuje za wszelką cenę zatrzymać przy sobie mężczyznę. Ucieka się do kłamstw, wciąż udaje kogoś, kim nie jest. Wszystkie te cechy mają odzwierciedlenie w wyglądzie postaci, a konkretnie w sposobie malowania:

http://twoje-seriale.pl

Jola preferuje mocne akcenty - takie jak krwistoczerwone paznokcie, które wiele mówią o jej zdecydowanym, porywczym charakterze - połączone z romantycznymi i delikatnymi tonami: smoky-eyes w wersji różowo-szarej, do tego delikatny różowy błyszczyk, dzięki zastosowaniu których jej twarz staje się bardziej łagodna i rozmarzona. Taki makijaż mówi wiele o bohaterce i, jak pokazuje fabuła serialu, potwierdza jej cechy charakteru.


Prywatnie pani Olga wydaje się unikać nadmiernego makijażu. W większości przypadków daje się sfotografować w stylu make-up no make-up. Widać, że aktorka dba o cerę i nie przeciąża jej poza planem: używa moim zdaniem lekkiego podkładu i odrobiny różu. Do tego pastelowy, naturalny cień do powiek, maskara i błyszczyk, czyli kosmetyki, które potrafią wydobyć charakter, podkreślić urodę i zapewnić młody i świeży wygląd:

http://prawdziwaprawda.pl



Trendy makijażowe na czerwonym dywanie - Oskary 2012


Jak co roku oczy wszystkich fanek i fanów gwiazdorskiego blichtru zwróciły się w kierunku Teatru Kodaka w Hollywood, gdzie odbyła się gala wręczenia Oskarów. Oczywiście w miejscu oblężonym tego wieczoru przez komentatorów, fotografów i kamerzystów, nie tylko umiejętności aktorskie i ilość nominacji do nagrody się liczyły, a to, jak kto się zaprezentuje. Często stroje gwiazd, ich makijaże i fryzury, traktowane są jako potwierdzenie doboru dominującego trendu w nadchodzącym sezonie. Po analizie zdjęć z czerwonego dywanu możne wyłonić z pewnością make-upy, które będą hitami w sezonie wiosna/lato 2012. Oto one:

1. Make-up no make-up

Trend, który powraca co roku w różnych wydaniach, także w nadchodzącym sezonie będzie święcił tryumfy. Stawiamy w nim na maksymalną naturalność, więc kosmetyki, których użyjemy, powinny jedynie wydobywać charakter z twarzy, podkreślać jej walory i tuszować niedoskonałości. Najlepiej sprawdzi się zatem lekki podkład, odrobina różu, jak najbardziej zbliżonego do naturalnego rumieńca, pastelowy cień, podkreślający kolor tęczówki oraz maskara. Mistrzynią na czerwonym dywanie, jeśli chodzi o ten typ makijażu, jest w tym roku Gwyneth Paltrow. Jej makijaż jest prawie niewidoczny, a dopełnienie stanowi prosta fryzura i skromna sukienka - co w efekcie tworzy zjawiskowy look:

http://www.beautystylewatch.com

2. Róż na ustach i powiekach

Róż jest zdecydowanie jednym z chętniej wybieranych kolorów kosmetyków wśród pań na gali Oskarów. Moją uwagę zwróciły dwa makijażowe zastosowania tego koloru: u Michelle Williams oraz Emmy Stone. Michelle postawiła na energetyczny a jednocześnie słodki i niewinny odcień szminki. Jej makijaż jest wzorowy również ze względu na twarz, która przy zastosowaniu różowego koloru, powinna być gładka, świeża i promienna:
http://www.beautystylewatch.com
 Z kolei Emma postawiła na różowy cień do powiek. Kształt oka podkreśliła czarną kreską na górnej powiece i podobnie jak Michelle zadbała o promienny wygląd skóry.
http://www.primped.com.au/blogs/guest-blog

3. Czerwone usta, wyraziste łuki brwiowe

Intensywna, głęboka czerwień na ustach pasuje z pewnością ciemnowłosym kobietom. Przy mocno podkreślonych ustach niezbędne jest pamiętanie o umiarze w podkreślaniu oka. Oskarowy, wzorowy makijaż tego typu zaprezentowała Rooney Mara. Podkreślone czerwienią usta bardzo dobrze podkreśliły jej urodę. Aktorka zaakcentowała łuki brwiowe, dzięki czemu twarz stała się bardziej zdecydowana. Makijaż świetnie kontrastuje z perłową, eteryczną sukienką:

http://www.beautystylewatch.com
Być może zdziwię obserwatorów trendów z czerwonego dywanu, ale nie zachwycił mnie makijaż Angeliny Jolie. Mimo, że w większości przypadków idealnie podkreśla swoją urodę, tym razem wydawała się zmęczona. Moim zdaniem powinna postawić albo na czerwone usta, albo na smoky-eyes. W połączeniu sprawiają często, ze twarz wydaje się zbyt ostra. Choć mojej koleżance np. się podoba:

http://www.beautystylewatch.com





Jak malować oczy?




Trochę czasu minęło, ale wreszcie lokomotywa rusza. Dzisiaj pierwszy oficjalny artykuł na Cosmetykomanii! Warto przeczytać, jeśli kiedykolwiek miałaś problem z malowaniem oka lub chcesz przypomnieć sobie podstawowe zasady makijażu i zweryfikować skuteczność własnych metod. Miłego czytania!





Pomimo obecności w Internecie porad oraz opatrzonych zdjęciami artykułów poświęconych zasadom makijażu, wiele kobiet nadal nie potrafi malować się w sposób dla nich odpowiedni. Wielokrotnie przeglądając kolorowe palety w drogeriach nie potrafimy się zdecydować na odpowiedni kolor. Zdarza się nam kupować kolorowe kosmetyki, bo ładnie wyglądały na oczach koleżanki albo mają interesujące opakowanie. Jest jednak kilka prostych zasad, prawdopodobnie znanych wielu z was, niemniej wartych przypomnienia.


Zasada nr 1 
Kolory cieni odpowiednie dla danego koloru tęczówki

Najprostsza zasada, która ułatwi nam dobranie kolorów cieni, kredek i tuszów, tak by podkreślały piękno oczu (bo nie ma przecież oczu, które nie są magiczne i fascynujące – jeśli jest inaczej, to znaczy, że są nieodpowiednio podkreślone). Poniżej wymienione są kolory, które z pewnością będą działały na naszą korzyść:



  • niebieska, szaroniebieska, jasnoniebieska tęczówka – cienie w ciepłych kolorach: miodowy, żółty, złoty, brązowy, czekoladowy; cienie w zimnych kolorach: zimny róż, zgniła zieleń, szary, srebrny, stalowy, perłowy, granatowy, czarny;
  • zielona, zielona przechodząca w piwny tęczówka – cienie w ciepłych kolorach: brąz, musztardowy, beżowy, czerwony, pomarańczowy; cienie w zimnych kolorach: fioletowy, śliwkowy, granatowy;
  • brązowa, piwna, orzechowa tęczówka – cienie w ciepłych kolorach: morelowy, pudrowy, cytrynowy, burgund; cienie w zimnych kolorach: jasnoniebieski, niebieski, turkusowy, zielony, granatowy, czarny

futurosa.net - KLIK


Jeżeli podczas makijażu będziemy wybierały cienie, które współgrają albo kontrastują z kolorem tęczówki, ale jednocześnie pasują do karnacji, kształtu twarzy a także ubioru, to z pewnością nasze oczy rozbłysną. Warto jednak pamiętać, że wymienione kolory to tylko ułamek istniejącej palety barw. Co zrobić, jeżeli zaczynamy gubić się, kiedy mamy do czynienia z rzadziej spotykanym kolorem albo nazwą wymyśloną przez producenta (np. „ogień Sahary”)? Rada jest prosta: zaufać intuicji i przyjrzeć się jeszcze raz kolorom, które podkreślają naszą urodę. Jasnooka, rudowłosa dziewczyna z jasną i lekko zaczerwienioną skórą najlepiej podkreśla oczy za pomocą ciepłych brązów i złocistości, które pięknie eksponują oko i odwracają uwagę od skaz cery. Dlatego najprawdopodobniej wybranie przez nią zieleni złamanej brązem będzie dobrym rozwiązaniem (bo jest w jakimś stopniu ciepły).


Zasada nr 2
Mniej na co dzień, więcej wieczorem

Makijaż codzienny powinien być przede wszystkim lekki. Stosując taki rodzaj make-up'u pozwolimy naszej skórze oddychać, za co z pewnością odwdzięczy się mniejszą ilością zaskórników oraz zmarszczek. Zdarza się, że mimo wszystko malujemy się mocniej, nakładając kosmetyki, które mają za zadanie wygładzić koloryt skóry i ukryć wszelkie niedoskonałości. Jednak  częstym skutkiem takiego, przepraszam za wyrażenie, „tapetowania”, jest efekt zmęczonej maski po wyjściu z pracy. Każda z nas, która miała okazję pracować intensywnie od rana do późnego popołudnia, wie chyba o co mi chodzi. Mięśnie po kilkugodzinnym korzystaniu z komputera, w sztucznym świetle i pozbawione dopływu świeżego powietrza, są ociężałe i tężeją, sprawiając, że buzia przybiera posępny wygląd: opuszczone kąciki oczu i ust. Jeśli na takiej twarzy znajduje się dużo kosmetyków, może przypominać wtedy maskę, co nie jest rzecz jasna pożądanym efektem.

Cienie do oczu, których używamy w ciągu dnia, np. w pracy, powinny podobnie jak podkład być delikatne i tylko wydobywać atuty oczu. Dlatego warto malować się pastelowymi odpowiednikami z naszej palety barw, czyli np. zielonooka najlepiej podkreśli w ten sposób oczy kolorem musztardowym, beżowym i brązowym.

Wieczorem malujemy się mocniej, bo najczęściej przebywamy wtedy w miejscach mniej doświetlonych, np. pubach, dyskotekach, restauracjach. Mocniejszy makijaż kojarzy się ze zdecydowaniem, ma wydobyć z naszego spojrzenia nie tylko piękno, ale pewną zadziorność. Oczywiście należy pamiętać o tym, by dostosować rodzaj makijażu do okazji. Nie warto spotykać się na pierwszej randce z doklejonymi rzęsami albo w diabolicznym wydaniu make-up'owym, bo bardzo możliwe, że zniechęcimy tym wybranka. Sztuczne rzęsy i mocny smoky-eye będą natomiast idealnie pasowały podczas imprezowania ze znajomymi, na dyskotece, na weselu.
http://makeupforlife.net
http://makeupforlife.net

Zasada nr 3
Oczy lub usta – akcentowanie kolorem

Często zapominamy się w trakcie make-up'owego szaleństwa i nakładamy za dużo kosmetyków równocześnie. Co z tego, że wiemy jak wydobyć piękno z malowanych atrybutów, jeżeli w efekcie wyglądamy jak, znowu użyję przykrego wrażenia, „wypacykowana ofiara cienia i szminki”. Jeżeli zależy nam na piorunującym efekcie, zdecydowanie lepszym wyjściem jest akcentowanie albo oczu albo ust. Dlatego przy codziennym makijażu, kiedy malujemy oczy delikatniej, możemy pozwolić sobie na intensywny kolor pomadki lub błyszczyka. Przy makijażu typu smoky-eyes, z dominującymi ciężkimi kolorami, najlepszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o malowanie ust, będzie naturalna pomadka, bezbarwny lub neutralny błyszczyk.

http://www.dailymail.co.uk


Warto trzymać się powyższych zasad, by wyglądać pięknie i emanować pewnością siebie i wdziękiem. Co oczywiście nie przeszkadza w paradowaniu pod nosem naszego mężczyzny w jego koszuli i w lekko zaspanym, rozmazanym makijażu ;) - if u know what i mean.