Makijaż dla dorosłych - Sharon Stone (54 l.) i jej ulubione triki


Z ciekawości zajrzałam do kalendarium, żeby sprawdzić, czy dziś przypada jakaś ciekawa rocznica. Jest ich kilka: dokładnie 96 lat temu Albert Einstein ogłosił ogólną teorię względności, 43 lata temu John poślubił swoją Yoko, a 34 lata temu Polka - Krystyna Chojnowska-Liskiewicz - jako pierwsza kobieta samotnie opłynęła kulę ziemską. Dzisiejszą datę z pewnością pamiętają także fani Sharon Stone oraz Nagiego instynktu, którego premiera miała miejsce dokładnie 20 lat temu. Sharon Stone zyskała dzięki filmowi długo niecichnącą sławę i do dziś jest podziwiana za swoją urodę (ostatnimi czasy poprawianą u chirurga). Ja skupiam się dziś na ostatnich upodobaniach makijażowych aktorki :) Miłego czytania!


Naturalność w cenie
Sharon Stone na co dzień stawia na naturalność i umiar w makijażu. Przede wszystkim dba o cerę - po niej najszybciej bowiem widać oznaki starzenia. Paradoksalnie im mniej tuszowania wieku i zmian skórnych, tym lepszy efekt, jak np. tutaj:


Sharon Stone na lotnisku
http://www.dailymail.co.uk 

Naturalny look nie jest dla aktorki korzystny podczas oficjalnych wyjść - jej uroda jest specyficzna i potrzebuje oprawy, by wydobyć głębię spojrzenia albo piękny uśmiech. Podczas gali magazynu AARP w Kalifornii niestety zabrakło takiego akcentu, który dodatkowo odwróciłby uwagę od chirurgicznych poprawek:

Sharon Stone podczas gali Magazynu AARP
http://www.zimbio.com 
Najbardziej urzekający naturalny makijaż można było zobaczyć na łamach magazynu AARP - Sharon wzięła udział w bardzo sensualnej sesji zdjęciowej. Fotograf zarzekał się, że prawie w ogóle nie poprawiał swoich prac, jednak porównując zdjęcie magazynowe z poprzednim, z gali, da się zauważyć, że dokonano (w jakimś stopniu) retuszu:

Sharon w sesji dla magazynu AARP
http://stocklandmartelblog.com 

Sharon oficjalnie

Choć Sharon Stone jest uznawana za ikonę piękna i kobietę z ogromnym wdziękiem i wyczuciem, jeśli chodzi o modę i wizaż, zdarzyło jej się kilka "oficjalnych" wpadek. Najgłośniejsza z nich to zmęczony i przyciężki efekt maski, który aktorka zaprezentowała podczas zeszłorocznej gali oskarowej:

Postarzający make-up Sharon na Oskarach w 2011r.
http://chanceplus1.com 

Wysoko upięte włosy miały prawdopodobnie naciągnąć skórę, jednak efekt był odwrotny od zamierzonego, bo fryzura wyeksponowała zmęczoną twarz. Poza tym przyzwyczajeni do bardziej naturalnego wyglądu gwiazdy przeżyli ogromny szok: "tapeta", którą Sharon nałożyła na twarz pogłębiła zmarszczki i dodała jej paru lat.
Aktorka z pewnością wzięła sobie do serca nieprzychylne komentarze na temat wyglądu. Obecnie podkreśla w piękny sposób urodę, stosując sprawdzony trik: promienna skóra i akcent kolorystyczny odpowiedni dla blondynki. Przykładem może być piękny kolor na ustach:

Aktorka prezentuje biżuterię Damiani "Maji"
http://www.zimbio.com 

oraz elegancki look, który nie kryje wieku, a podkreśla urodę zjawiskowej Sharon:

Poranne urwanie głowy - fryzury (prawie) instant


Nie zna prawdziwego wymiaru chaosu ten, komu nie było dane zobaczyć porannej krzątaniny pracującej kobiety! Jesteśmy mistrzyniami kamuflażu, zręcznie tuszującymi cienie pod oczami - bo znowu za mało snu. Sprinterskie umiejętności wykazujemy, gdy z jedną nogą w pończochach pędzimy, by wyłączyć niemiłosiernie wyjący czajnik i czym prędzej zalać kawę wrzątkiem. Zręcznie omijamy przeszkody pozostawione przez dziecko/mężczyznę/zwierzaka, trzymając w jednej dłoni kosmetyczkę, a drugiej marynarkę. Czas, czas, czas! Którego brak z rana, nawet jeśli wstaniesz wcześniej. Dlatego w trosce o Twoją fryzurę, dzisiaj artykuł o szybkich porannych uczesaniach :) Miłego czytania!




Kiedy masz mniej niż 5 minut

Czasu do wyjścia coraz mniej, a ty musisz zrobić porządek z bałaganem na głowie? Najlepiej postaw na naturalny nieład, czyli fryzurę, która wygląda na niedbałą. Wbrew pozorom taka frywolna i romantyczna fryzura  dodaje szyku i często odmładza a kilka lat. 

Pierwszą propozycją jest uczesanie z przedziałkiem na środku głowy. W zależności od budowy twarzy oraz rodzaju wykonywanego zawodu, można wybrać wersję z rozpuszczonymi lub związanymi na karku włosami. 


przedziałek na środku
http://hairstyletrendsfor.com


Kolejna bardzo prosta fryzura, która jest modna od kilku sezonów, to lekko podtapirowane, zebrane w wysoki węzeł, kitkę lub koczek włosy, przygładzone za pomocą delikatnej przepaski, jak np. na wybiegu u Louis Vuitton :


opaska na włosy, podtapirowany koczek
http://nylonmag.com 


Ostatnia, moja ulubiona, fryzurka, to niedbały, asymetryczny koczek. Staje się coraz bardziej popularny, pojawił się nawet na Czerwonym Dywanie: 


Milla Jovovich na rozdaniu nagród Akademii Filmowej,
 asymetryczny koczek
http://augustwrinkle.blogspot.com 

Wystarczy zebrać włosy z boku głowy, poskręcać i związać gumką, a wszystkie nieposłuszne kosmyki przypiąć wsuwkami. Żeby ten artystyczny nieład nie zmienił się w ciągu dnia w niekontrolowany bałagan, warto po ułożeniu spryskać uczesanie lakierem. 

Więcej czasu - wypróbuj te fryzury!

Poniższe uczesania wymagają większej precyzji, dlatego warto je wypróbować, kiedy możemy poświęcić min. 10 min. Pierwszą z nich jest gładko zaczesany koński ogon. Fryzura jest klasyczna i elegancka, dlatego niewątpliwie sprawdzi się jako element oficjalnej stylizacji, np. na spotkanie biznesowe. Zamiast zwykłej gumki warto wypróbować elegancką ozdobę, a jeżeli zależy nam na większej prostocie wystarczy owinąć wokół wiązania kosmyk i podpiąć go od spodu wsuwką: 

wysoki kucyk
http://www.lushfabglam.com 

A na koniec bardzo twarzowa, wiosenna fryzura, która będzie królowała w nadchodzącym sezonie - upięcie z królewskim warkoczem! Najprostszy sposób przy długich włosach, to zaplecenie dobieranego warkocza, biegnącego asymetrycznie, od środka tyłu głowy do ucha. Potem należy splot przypiąć tak, by tworzył opaskę:

warkocz dobieraniec
http://www.dailyglow.com 

Właścicielki krótszych kosmyków mogą zapleść dobierany warkocz z przodu lub z boku głowy, grunt to naturalny i lekko zwichrzony efekt:

niedbały warkoczyk
http://fashion-allure.com 

Powodzenia w porannym machaniu grzebieniem i wsuwką!




Horror na basenie... czyli o przykrościach depilacyjnych i sposobach ich łagodzenia


Zrobiło się ciepło, więc pora na realizację postanowień, które dopiero teraz można zrealizować. Obiecywałam sobie od Nowego Roku basen, a teraz mija okres zmniejszonej odporności organizmu, zatem spokojnie można uzbroić się w czepek, strój i klapki. Basenie - przybywam! 

Przygotowując i kompletując akcesoria i kosmetyki potrzebne na pływalni niestety przypomniałam sobie o moim odwiecznym problemie: wrażliwej skórze, która musi być traktowana w specjalny sposób. Dotyczy to również depilacji, szczególnie okolic bikini. Poniżej przegląd najczęstszych problemów związanych z depilacją oraz sposobów radzenia sobie z nimi. Miłego czytania!





Podrażnienia
http://portal.abczdrowie.pl 

Podczas depilacji ingerujemy nie tylko w wygląd i kondycję włosa. Nawet jeżeli wybieramy łagodne rozwiązania, za każdym razem, kiedy działamy na włoski, działamy również na ich cebulki, pory skórne i wierzchnie warstwy naskórka. Dlatego bardzo ważne jest zachowanie higieny zabiegu, tzn. zwrócenie uwagi przede wszystkim na narzędzia, na których gromadzą się bakterie i zanieczyszczenia. Najczęstszą przyczyną pojawiania się nieestetycznych krostek i wysypek są - o zgrozo(!) - wielokrotnie używane i przechowywane w niezbyt sterylnych miejscach maszynki jednorazowe oraz szpatułki do usuwania kremu depilacyjnego. Jeżeli tzw. jednorazówka jest naszym zdaniem zdatna do kolejnego użycia, musimy zadbać o warunki jej przechowywania. Dlatego najlepiej mieć oddzielny pojemnik lub pudełko do tego przeznaczone. 

Podrażnienia mogą także pojawić się, kiedy zastosujemy zbyt intensywny środek usuwający włoski. W moim przypadku egzamin zdają jedynie kremy i woski dla skóry wrażliwej, bo po innych skóra reaguje uczuleniem. Najlepszym sposobem, by uniknąć podrażnienia kosmetykiem jest wykonanie próby na małym obszarze skóry. No i oczywiście zapoznanie się ze składem kosmetyku - być może znajdziemy substancje, na które mamy uczulenie i unikniemy przykrych efektów.


Wrastanie

http://wizaz.pl 

Usuwanie włosków poprzez wyrwanie lub chemiczne wypalenie wiąże się z problemem wrastających włosków. Przyczyną wrastania jest osłabienie włosa oraz nieodpowiednia pielęgnacja skóry po zabiegu. Logicznym jest, że słabszy, odrastający włos musi przebić się przez miękki naskórek. W momencie kiedy nie zapewnimy mu tego, regularnie złuszczając i zmiękczając naskórek, zmieni kierunek odrastania. Wokół takiego włoska tworzy się stan zapalny, pojawia się zaczerwienienie i swędzenie. Jedynym sposobem na zapobiegnięcie wrastaniu jest regularny peeling oraz stosowanie kosmetyków zmiękczających, np. kremów przeciwdziałających wrastaniu, oliwki. Jeśli mimo to, włosek wrośnie, należy pomóc mu przebić się przez skórę: możemy wyciągnąć go pęsetą lub igłą (przypominam o KONIECZNYM odkażeniu skóry i okolic!). W przypadku uporczywie powracającego problemu wrastających włosów warto zasięgnąć porady u doświadczonej kosmetyczki, która prawdopodobnie zaproponuje depilację laserową.


Pękający i suchy naskórek

http://polki.pl 

Jak wcześniej pisałam depilacja to ingerencja także w kondycję skóry. Niektóre metody mogą podrażniać naskórek, jeżeli wcześniej i po depilacji nie dbamy o niego należycie. W przeszłości uporczywie powracał do mnie problem przesuszania skóry po depilacji woskiem oraz depilatorem. Nic takiego nie ma miejsca, odkąd zapewniam skórze nawilżenie i natłuszczenie na co dzień. O skórę dbam też od wewnątrz, zapewniając jej niezbędne witaminy, mikroelementy oraz duuużo wody. 

Bezpośrednio po zabiegu należy użyć balsamu lub kremu łagodzącego podrażnienia, najlepiej odżywczego z tłustym filtrem. Przy depilacji cukrowej łatwo chroni się skórę stosując przed i po zabiegu talk/mąkę ziemniaczaną. Jeżeli mimo to pojawia się przesuszenie należy udać się do dermatologa, ponieważ może to być syndromem choroby skórnej. 

Wiosenne problemy z cerą


Wiosna na dworze, temperatura wreszcie na tyle wysoka, że nie trzeba martwić się, czy czapka nie przymarznie do głowy w drodze do pracy. Choć nastały warunki sprzyjające zdrowemu wyglądowi, bywa że nasza skóra na wiosnę się buntuje. Pojawiają się zaczerwienienia, przebarwienia, wysypki. Koloryt skóry, mimo większej ilości słońca, jest ziemisty i szary. Winą za to obarczać należy przesilenie wiosenne, czyli czas, w którym organizm przestawia się na inny tryb funkcjonowania. A co za tym idzie przeprowadza małą rewolucję, której wyniki niestety pojawiają się jako czerwone punkty na mapie twarzy. Dziś więc pora na kilka porad, które pomogą przejść przez ten czas z nieskazitelną cerą :) Miłego czytania!





  1. Nawilżenie i natłuszczenie
    Największym zagrożeniem dla skóry podczas przesilenia są znaczne różnice w temperaturze oraz wilgotności powietrza. Z rana często zdarzają się przymrozki, w ciągu dnia przygrzewa słońce; w biurze pełną parą chodzi i ogrzewanie, i klimatyzacja. Skóra bombardowana tak zróżnicowanymi czynnikami zaczyna wariować. Jeżeli do tego nie dostarczamy jej odpowiedniego odżywienia od wewnątrz, staje się podrażniona, zaogniona, trudna do ujarzmienia. By temu przeciwdziałać, trzeba pamiętać o pielęgnacji skóry: w mieszkaniu konieczne są kosmetyki nawilżające, na zewnątrz natłuszczające i chroniące (tak jak zimą). Do tego konieczna codzienna dawka wody niegazowanej.

    http://www.dermaltherapy.com/

  2. Warzywa i owoce poza sezonem - uważaj
    http://urodaizdrowie.pl/
    Mimo iż owoce i warzywa są niezbędnymi, smacznymi i ogólnie dostępnymi elementami zbilansowanej diety, poza sezonem powinno zwracać się uwagę na pochodzenie i stopień przetworzenia produktów. W sklepach i na targowiskach pojawiają się w tym okresie tzw. nowalijki. Jednak w przydomowym ogródku w marcu nie ma jeszcze warzyw, więc bardzo prawdopodobne, że te na straganie zostały potraktowane chemią, by urosnąć i smakować jak warzywa. Pestycydy są dziś w większej ilości dostępnych produktów rolniczych, jednak poza sezonem istnieje większe ryzyko, że ich nasycenie jest wyższe niż zazwyczaj. Na własnym przykładzie sprawdziłam działanie kwietniowych truskawek - przez tydzień musiałam leczyć wysypkę, której po nich dostałam... Z zieleniny nie warto rezygnować i nikogo do tego nie namawiam, ale może lepiej wybrać warzywa w wersji mrożonej oraz przetworzonej, słoikowej? 
  3. Światło, zegar i sen
    W okresie przesilenia bardziej widać na twarzy zmęczenie i skutki niedoborów światła słonecznego (bo pracując w zimie zazwyczaj wychodzimy jak jest jeszcze ciemno i wracamy jak jest już ciemno). Przemęczenie jest szczególnie nasilone kiedy przestawiamy czas z zimowego na letni. Dlatego dobrym pomysłem jest wcześniejsze, delikatne zmodyfikowanie swojego rytmu dobowego. Jeśli każdego dnia wstaniemy 5 minut wcześniej i położymy się spać 5 minut wcześniej, to po dwóch tygodniach przesuniemy rytm doby o godzinę. Wszelkie zmiany dotyczące organizmu powinny być wprowadzane stopniowo i jak najmniej drastycznie. Przesunięcie czasu za dwa tygodnie, więc warto zacząć przestawiać przyzwyczajenia już dziś!
http://www.polskieradio.pl



Rumiana panna - wiosenny róż w naturalnym i wyrazistym wydaniu



Wiosenny rumieniec jest uroczy, choć w makijażu pożądane jest jego kontrolowane wydanie. Najpiękniejsza, dziewczęco wyglądająca cera, powinna wyrażać lekkość, zwiewność, ale również zaczepność i witalność. Kosmetyk prezentuje się efektownie na zadbanej, pozbawionej przebarwień cerze, dlatego jeśli masz do nich skłonność pamiętaj o wcześniejszym wyrównaniu kolorytu. Róż oczywiście jest obecny na wybiegach i z pewnością będzie rządził w sezonie wiosna/lato 2012. Zazwyczaj uczy się nas, że trzeba używać go z umiarem, tylko na wypukłe, "uśmiechnięte" miejsca policzków. Ten artykuł burzy ten standard - pora na szaleństwo z różem! :) Miłego czytania!


Łagodna wersja różu pojawia się w tym sezonie zdecydowanie rzadziej. Odrobina kosmetyku oraz jego jasna barwa współgrają z makijażem typu make-up no make-up. Oszczędność w jego dozowaniu jest w tym przypadku niezbędna, dla zachowania naturalnego i nieskazitelnego wrażenia:

http://huang88.blox.pl

Kolejne użycie różu zwróciło moją uwagę ze względu na inne niż dotychczas aplikowanie (czyli na środku bądź całości wystającej części policzka). Makijaż w nadchodzącym sezonie ma podkreślać ciepło i energię wiosny i lata. Make-up'y kojarzą się zatem z opaloną na wakacjach twarzą:

http://fashionbombdaily.com

Niektórzy makijażyści zdecydowali się na zdecydowane i wyraziste policzki. Kolor nie jest w tym przypadku rozlewającym się placem, tylko precyzyjnie umieszczoną plamą, a nieco roztartymi brzegami. Przywodzi na myśl twarz zaróżowioną podczas porannego, wiosennego spaceru, kiedy nadal zdarzają się przymrozki:


http://beautyeditor.ca
I wreszcie mój ulubiony make-up: mega rumieniec. Bardzo podoba mi się w nim rozmiar oraz delikatny kolor. Sprawia, że twarz wygląda na promienną i zalotną, jakby przed chwilą nosząca ją kobieta biegła na autobus (co zdarza mi się na szczęście sporadycznie). Na co dzień wybieram jeszcze jaśniejszy odcień różu, ale chyba skuszę się na tki, różowo-brzoskwiniowy:

http://beautyeditor.ca

Jak widać, o różu wiemy jeszcze zbyt mało, dlatego warto śledzić najnowsze trendy i odważyć się pokazać światu rumieńce! Powodzenia w nakładaniu i modelowaniu!








Jakie paznokcie w nadchodzącym sezonie?



Było już o trendach makijażowych z Fashion Week - teraz pora na paznokcie. Przyjrzałam się trendom manicure'owym i wybrałam kilka z nich. Na pewno nie znajdziecie poniżej wydań "pazurkowych", które są zaskakujące i nieprzewidywalne. W większości przypadków pojawiają się modyfikacje ubiegłorocznych trendów. Z pewnością dużym plusem jest stawianie przez kreatorów na minimalizm i klasykę, które są moim zdaniem bardzo wskazane, jeśli chcemy tylko podkreślać, a nie przerysowywać stylizację. Oto najciekawsze, według mnie, stylizacje paznokci :) Miłego czytania!



Jednym z ciekawszych trendów, jeśli chodzi o paznokcie ozdobne, są czarne końcówki połączone ze złocistym lakierem. Czarny kolor jako dodatek pojawił się także w odwrotnym ułożeniu: jako łuk przy skórkach oraz gruby pasek zdobiący płytkę. Poniżej jedno z moich ulubionych wydań:


http://www.footluxe.com

Jeśli macie jeszcze pastelowe lakiery, które były hitem poprzedniego sezonu, spokojnie możecie je zatrzymać! Również w nadchodzącym będą na topie - w intensywnym, prawie żarówiastym odcieniu. Łączone z intensywnym kolorem pomadki, w wersji dla odważnych i posiadających śnieżnobiałe zęby:

http://www.polyvore.com

Ponieważ wiosna, to zazwyczaj okazja do wykorzystania wszelkich kolorów, których brakowało podczas zimy. W tym sezonie bardzo modne są zabawy z łączeniem kolorów oraz sposobem ich nakładania:

http://www.refinery29.com

Największym wyzwaniem będzie dla mnie wykonanie poniższego manicure, który jest prawdziwą perełką wśród kolorowych sposobów malowania paznokci:

http://lunabellaartists.wordpress.com

No i wreszcie ostatni, bardzo wygodny trend: paznokcie naturalne, z widoczną linią uśmiechu, zadbane i regularne. W poprzednich sezonach można było spotkać częściej wydanie nude, w nadchodzącym zdecydowanie częściej pojawia się klasyczny, naturalny french:

http://www.harpersbazaar.com

Marcowe świętowanie - dopieść zmysły na Dzień Kobiet


Uwielbiam marzec! Oprócz faktu, iż zawsze przynosi wiosnę i pobudza mnie do działania, wiąże się również z bardzo ważnymi, stałymi punktami. Jednym z nich są moje urodziny - dzisiaj swoją drogą - drugim natomiast Dzień Kobiet. 8 marca został poświęcony celebracji kobiecego ciała i umysłu: dostajemy tego dnia życzenia, kwiaty, czekoladki, by choć przez moment poczuć się wyjątkowe. Jednak oczekiwanie, że dobre samopoczucie tego dnia zależy wyłącznie od mężczyzn, jest błędne. Piękno musimy pielęgnować same - wtedy każdego dnia poczujemy się jak boginie! Dlatego dzisiaj kilka przykładów na to, jak samodzielnie dopieścić zmysły - jeśli tego nie robicie, to zacznijcie od Dnia Kobiet :). Miłego czytania!

Apetyczne kosmetyki


Mój nos bardzo silnie reaguje na zapachy, a szczególnie na intensywne i przyjemne aromaty, np. cynamon, kakao, wanilię. Dlatego bardzo ważnym elementem kosmetyczki są od pewnego czasu specyfiki pachnące jak dopiero co przygotowany deser! Mam słabość do żeli pod prysznic z Ziaji, spośród nich zaś najlepsze miejsce na półce zajmuje ten o zapachu truskawek. Kiedy tylko poczuję jego woń przenoszę się umysłem w słoneczne i zawieszone w czasie wakacyjne miejsce, zapominam, że koleżanka była wredna i oddaję się marzeniom...Jednak miejsce Ziaji może bardzo szybko przejąć mój najnowszy skarb: peeling cukrowy Perfecty o zapachu kakaowym (jeden z prezentów urodzinowych). Niewielka ilość tego cukrowego cuda poprawiła mój nastrój w mig, czyniąc przy tym cuda z moją skórą: dzisiaj nie tylko słodko pachnie, ale także smakuje! 
http://www.jigzone.com




Zmysłowe wonie

Po dniu w pracy czasami trudno przestawić się na "tryb domowy", kiedy to powinnam cieszyć się wolnym czasem i relaksować. Jeśli jesteś spięta, przywołanie ducha relaksu mogą ułatwić ci piękne zapachy świeczek i kadzideł. Przy wyborze zapachów należy jednak pamiętać o tym, jaki efekt zamierzamy osiągnąć: niektóre z nich mogą mieć właściwości usypiające, co prawdopodobnie nie jest pożądanym efektem, jeśli w przerwach chcemy wstawić pranie albo odpisać na zaległe e-maile. Ja zazwyczaj stawiam na mieszankę zapachów słodkich i orzeźwiających: waniliowa świeczka i kadzidełko z aromatem trawy cytrynowej. Pamiętaj też o dobrej wentylacji pomieszczenia, w którym unosi się aromat. Niektórzy obawiają się, że zapach im "ucieknie" - nic bardziej mylnego! Cyrkulacja powietrza zapewnia rozprzestrzenienie się zapachu, niwelując przy tym jego ewentualne, zbyt intensywne działanie, które prędzej przysporzy bólu głowy, niż uczucia odprężenia.

http://waxwizard.net



Oczyszczona i nawilżona

Czynność, która należy do moich rytuałów, jest prosta i oczywista. Po powrocie do domu, kiedy nie trzeba wyglądać jak spod igły, pierwsze co robię to demakijaż (nawet jeśli robię go o 17:00 ). Oczyszczam skórę, by mogła pooddychać, usuwam kurz i wszystkie zanieczyszczenia, które osiadły na niej od rana. Potem kąpiel, mycie włosów. I wreszcie nawilżanie i pielęgnowanie skóry: krem do twarzy, pod oczy, balsam, masło do ciała, mleczko - wszystko, dzięki czemu stanie się gładka, jędrna i promienna. Wychodzę z łazienki zrelaksowana i pozostaję w tym stanie do rana! A jak cudownie śpi się w otoczeniu tych wszystkich zapachów... 

http://www.infobarrel.com

Wymieniłam trzy zasady, które są dla mnie codziennością. Odkąd znalazły się w moim codziennym grafiku, zmienił się mój nastrój i postawa. Mam uśmiech na twarzy, chodzę wyprostowana i zrelaksowana. Skóra jest piękna i cudownie pachnie. I mam pewność, że to uczucie nie jest zależne od kwiatka na 8 marca, który owszem - jest miły - ale nie zdarza się przecież codziennie :)