Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilżenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilżenie. Pokaż wszystkie posty

Organizm manifestuje wiosnę poprzez bunt - problem przesuszonych łokci


Zmiana czasu na letni, zmiany w codziennej diecie, praca połączona z nieregularnym lub mało efektywnym wypoczynkiem - te wszystkie czynniki mogą mieć znaczący wpływ na małą rewolucję wiosenną w moim organizmie. Wpłynęły na samopoczucie, zdrowie oraz wygląd - jak co wiosny moje ciało przygotowuje się dość radykalnie do suchego i gorącego lata. Zauważyłam jednak, że objawy tego "wiosennego przemęczenia" pojawiają się także u moich koleżanek. Bardzo częstym znakiem nadejścia nowej pory roku są rewolucje widoczne na skórze: pękające usta, podkrążone oczy oraz... szorstkie kolana i łokcie. Te ostatnie wołają w tym tygodniu o pomoc, dlatego postanowiłam poświęcić im artykuł :) Miłego czytania!


Regularna pielęgnacja: złuszczenie, nawilżenie, natłuszczenie


Pierwszym krokiem przeciwdziałającym pojawianiu się problemu suchych łokci jest ich regularna pielęgnacja. Skoro przesuszają się bardziej niż reszta ciała, to znaczy, że zwykły balsam jest niewystarczający. Podobnie jak całemu ciału należy się regularne złuszczanie, tak i łokciom należy ułatwić regenerację i odbudowę poprzez delikatny peeling. Skuteczne jest również trzymanie przez moment cytryny przy suchym miejscu i masowanie nią naskórka. Skuteczne są także namaczania w ciepłej oliwie (najlepiej podgrzewać ją chwilkę, kontrolując palcem stopień ogrzania; potem moczyć aż ostygnie i wmasować tłuszcz w skórę) oraz masowanie oliwką kosmetyczną lub olejkiem. 

Cytryna na skórę łokci
http://www.thenateshow.com

Witaminy odpowiadające za stan skóry: A i E

Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na wygląd skóry jest dieta. Pierwszym składnikiem, którego może brakować w organizmie przy problemie suchych łokci, jest... po prostu woda. Odpowiednie nawilżenie "od środka" wpływa na strukturę skóry i sprawia, że jest miękka i piękna. Poza tym należy dostarczać organizmowi sprzymierzeńców w batalii o zdrową tkankę naskórka: witaminy A i E. Ta pierwsza występuje m.in. w czerwonych warzywach, takich jak papryka, pomidory, wątróbce, żółtkach jaj, nabiale. Witamina E, rozpuszczalna w tłuszczach, znajduje się w oliwie z oliwek, rybach, migdałach, ziarnach i niektórych warzywach. Jeśli tych witamin brakuje w codziennej diecie, należy to jak najszybciej zmienić - bo ucierpieć może nie tylko skóra: niedobór witamin może wpłynąć na pogorszenie się wzroku oraz odporności i przyspieszyć starzenie się komórek.

Pomarańczowe warzywa i owoce zawierają witaminę A
http://www.alibaba.com

Ekstremalnie suche i podrażnione łokcie

Bywa, że zabiegi pielęgnacyjne okazują się niewystarczające - co wtedy? Najprawdopodobniej za utrzymujący się zły stan skóry na stawie łokciowym odpowiada jej natura: z pewnością problem pojawia się częściej u osób, które mają suchą, skłonną do podrażnień skórę. Pomocny może okazać się kosmetyk do zadań specjalnych... czyli krem do stóp. Ponieważ ma za zadanie zmiękczać twardą skórę pięt powinien poradzić sobie także z łokciami. Można także zrobić sobie maskę z kremu i rozpuszczonej w nim kapsułce witaminowej: nakładamy na łokieć, owijamy folią i pozwalamy skórze czerpać dobroczynne składniki. Jeśli mimo to łokcie są nieustępliwe lub przesuszeniu towarzyszy wysypka albo inne niepokojące objawy, należy skontaktować się z dermatologiem.

Kapsułki witaminowe
http://drkimfoster.com

Wiosenne problemy z cerą


Wiosna na dworze, temperatura wreszcie na tyle wysoka, że nie trzeba martwić się, czy czapka nie przymarznie do głowy w drodze do pracy. Choć nastały warunki sprzyjające zdrowemu wyglądowi, bywa że nasza skóra na wiosnę się buntuje. Pojawiają się zaczerwienienia, przebarwienia, wysypki. Koloryt skóry, mimo większej ilości słońca, jest ziemisty i szary. Winą za to obarczać należy przesilenie wiosenne, czyli czas, w którym organizm przestawia się na inny tryb funkcjonowania. A co za tym idzie przeprowadza małą rewolucję, której wyniki niestety pojawiają się jako czerwone punkty na mapie twarzy. Dziś więc pora na kilka porad, które pomogą przejść przez ten czas z nieskazitelną cerą :) Miłego czytania!





  1. Nawilżenie i natłuszczenie
    Największym zagrożeniem dla skóry podczas przesilenia są znaczne różnice w temperaturze oraz wilgotności powietrza. Z rana często zdarzają się przymrozki, w ciągu dnia przygrzewa słońce; w biurze pełną parą chodzi i ogrzewanie, i klimatyzacja. Skóra bombardowana tak zróżnicowanymi czynnikami zaczyna wariować. Jeżeli do tego nie dostarczamy jej odpowiedniego odżywienia od wewnątrz, staje się podrażniona, zaogniona, trudna do ujarzmienia. By temu przeciwdziałać, trzeba pamiętać o pielęgnacji skóry: w mieszkaniu konieczne są kosmetyki nawilżające, na zewnątrz natłuszczające i chroniące (tak jak zimą). Do tego konieczna codzienna dawka wody niegazowanej.

    http://www.dermaltherapy.com/

  2. Warzywa i owoce poza sezonem - uważaj
    http://urodaizdrowie.pl/
    Mimo iż owoce i warzywa są niezbędnymi, smacznymi i ogólnie dostępnymi elementami zbilansowanej diety, poza sezonem powinno zwracać się uwagę na pochodzenie i stopień przetworzenia produktów. W sklepach i na targowiskach pojawiają się w tym okresie tzw. nowalijki. Jednak w przydomowym ogródku w marcu nie ma jeszcze warzyw, więc bardzo prawdopodobne, że te na straganie zostały potraktowane chemią, by urosnąć i smakować jak warzywa. Pestycydy są dziś w większej ilości dostępnych produktów rolniczych, jednak poza sezonem istnieje większe ryzyko, że ich nasycenie jest wyższe niż zazwyczaj. Na własnym przykładzie sprawdziłam działanie kwietniowych truskawek - przez tydzień musiałam leczyć wysypkę, której po nich dostałam... Z zieleniny nie warto rezygnować i nikogo do tego nie namawiam, ale może lepiej wybrać warzywa w wersji mrożonej oraz przetworzonej, słoikowej? 
  3. Światło, zegar i sen
    W okresie przesilenia bardziej widać na twarzy zmęczenie i skutki niedoborów światła słonecznego (bo pracując w zimie zazwyczaj wychodzimy jak jest jeszcze ciemno i wracamy jak jest już ciemno). Przemęczenie jest szczególnie nasilone kiedy przestawiamy czas z zimowego na letni. Dlatego dobrym pomysłem jest wcześniejsze, delikatne zmodyfikowanie swojego rytmu dobowego. Jeśli każdego dnia wstaniemy 5 minut wcześniej i położymy się spać 5 minut wcześniej, to po dwóch tygodniach przesuniemy rytm doby o godzinę. Wszelkie zmiany dotyczące organizmu powinny być wprowadzane stopniowo i jak najmniej drastycznie. Przesunięcie czasu za dwa tygodnie, więc warto zacząć przestawiać przyzwyczajenia już dziś!
http://www.polskieradio.pl